Otwarcie zajezdni tramwajowej na Franowie

Opublikowano: 13.05.2014

Byłam, widziałam i … robi wrażenie: wielkość, nowoczesność, estetyka architektury. Inne miasta mogą nam pozazdrościć. Mamy wszystko, all inclusive, na najwyższym poziomie. Zajezdnia w pełni zautomatyzowana, co oznacza, że każdą decyzje podejmuje komputer. Jedną z atrakcji podczas otwarcia był przejazd tramwajem po zakątkach zajezdni podczas którego kierowca ciekawie opowiadał o miejscach, halach które musi tramwaj zaliczyć zanim w pełni sprawny wyruszy w trasę. Widzieliśmy ogromna hale postojową dla tramwajów, hale warsztatowe, pomieszczenia dla obsługi technicznej, budynek dla administracji i kierowców, a dookoła kilometry torów dla nowoczesnych pojazdów szynowych. Każdy kto miał okazję przybyć w niedzielę i zwiedzić nową zajezdnię będzie teraz z pewnością bardziej świadomym pasażerem MPK.

Wszystko wygląda pięknie, w otoczeniu zieleni, szumu drzew, śpiewu ptaków, bo taka jest ta nasza okolica, zielona i spokojna. Zajezdnia na Franowie to najlepszy wybór.

Budowa trwała prawie trzy lata, kosztowała wiele milionów i ciężkiej ludzkiej pracy. Teraz jest co podziwiać. Obiekt okazały, funkcjonalny i potrzebny, aż jestem dumna, ze mieszkam obok jednej z najnowocześniejszej zajezdni w Europie, a jednak ciągle sobie zadaje pytanie: czego wciąż mi brak?

Wszystko prawie idealne, no właśnie prawie robi dużą różnicę, bo jak widać nie ma idealnych rozwiązań.

Przed zajezdnią jest przystanek końcowy czyli pętla, na której rozpoczyna i kończy trasę każdy tramwaj i … pasażerowie.

Jednak najbliżsi sąsiedzi z osiedli mogą podziwiać, dużo trudniej tam się dostać, aby móc korzystać z tramwajów, które tu ruszają w trasę po Poznaniu.

Katarzyna Czarnecka

photo description
photo description
photo description
photo description
photo description
photo description
Wróc do listy