Ciężarówki na Folwarcznej

Opublikowano: 14.07.2014

W dniach 2-5 lipca mieliśmy niezbyt przyjemne chwile w obrębie naszego osiedla. Powodem naszej troski stały się... ciężarówki. Obrały sobie za trasę przejazdu "starą" Folwarczną. Mieszkańcy tej okolicy znają tę drogę doskonale. Zbudowana jest z płyt betonowych, popękanych, nierówno ułożonych, tworzących co kilka metrów wyrwy lub koleiny. Gdy samochód osobowy przejeżdża po tej niby-drodze, w pobliskich mieszkaniach słychać dość głośny hałas. A jaki hałas wytwarza ciężarówka o masie całkowitej ok. 30 ton?

Ulica abpa Dymka od stacji benzynowej BP i dalej Browarna objęta jest zakazem poruszania się ciężarówek powyżej 16 ton. Czy zatem pojazdy te nie łamią przepisów? Okazało się, że na przejazd taki wymagane jest zezwolenia ZDM-u. Po naszej interwencji ZDM przyznał, że pozwolenia takowe wydał i tłumacząc się przed telewidzami (poprosiliśmy WTK) oznajmił, iż nie może zakazać prowadzenia działalności gospodarczej podmiotowi który o takie pozwolenie wystąpi.

Kuriozalne: wpierw wydajemy ogromne kwoty na remont ulicy abpa Dymka, a potem pozwalamy ją dewastować poprzez wjazd pojazdów o dopuszczalnej masie ponad dwukrotnie przekraczającej dopuszczalny limit!

Nasi mieszkańcy przeżyli koszmarną noc 3-4 lipca, kiedy to pojazdy te kursowały praktycznie co 15 minut. Trasa biegła od pętli Tramwajowej na Franowie, gdzie przetaczano przez PKP Cargo składy pociągów towarowych zawierające tłuczeń, na budowę, który ładowano na ciężarówki i przewożono pod oknami mieszkańców PTBS-u Folwarczna do Swarzędza. Brak oznakowania ciężarówek oraz nocna pora potęgowały tajemniczość całej sprawy. Po interwencji dziennikarskiej (dziękujemy telewizjom WTK, RTK i portalowi Codzienny Poznań) oraz odpowiedzi rzecznika PKP CARGO, który rzucił trochę światła na tę sprawę okazało się, że bocznica ta jest wykorzystywana sporadycznie nie tylko przez w/w przewoźnika kolejowego lecz także przez pozostałych z grupy PKP. Pojawia się zatem pytanie: czy terminal na Franowie wybudowany za grube miliony jest tylko atrapą i nie posiada rampy do za- i wyładunku materiałów sypkich? Czy nasi mieszkańcy będą od czasu do czasu narażeni na nieprzespane noce? I czy ta pseudo-droga musi być w ten sposób wykorzystywana?

Otrzymaliśmy odpowiedź na jedną z naszych zagadek! Otóż ciężarówki te jeździły nocą, gdyż odpowiednie służby - czyli Inspekcja Transportu Drogowego - o tej porze nie pracują! Proceder taki kwitnie w całym kraju właśnie o tej porze (nocą).

Poinformowano nas, iż kolejne składy zostały skierowane na stację Poznań Wschód i tam dokonywany jest rozładunek. A nie można było tak od razu?

Wróc do listy